Chwila w okolicach Wirażowej
Jako, że przesiadka na Mac’a kompletnie zmieniła mój workflow, nie sposób było nie wybrać się choć na chwilę na Okęcie, żeby porobić trochę zdjęć. Lekka mgiełka i zachmurzenie dały świetne warunki do testów ![]()
Jako, że przesiadka na Mac’a kompletnie zmieniła mój workflow, nie sposób było nie wybrać się choć na chwilę na Okęcie, żeby porobić trochę zdjęć. Lekka mgiełka i zachmurzenie dały świetne warunki do testów ![]()
Wczoraj wieczorem przyleciał AN12. Jako, że miał stać do dziś wieczora wybrałem się go złapać dopiero po 15, kiedy odleci FedEx i go zupełnie odsłoni. Udało się, z tym małym zastrzeżeniem, że Antek jest oczywiście zastawiony generatorem. No coż… za dużo by było dobrego ![]()
Nie ma tego złego… bo niespodziewanie pojawił się Hercules RAF’u – ledwo go złapałem z Wirażowej.
Dzisiaj po godzinie 18:00 na Okęciu wylądował awaryjnie (sytuacja medyczna na pokładzie) samolot Boeing 747-400 linii British Airways.
Zdjęcie niestety wyłącznie o wartości dokumentalnej – samolot stoi na 6-ce, tak więc możliwości „złapania” go są mierne.
Prawa Murphy’ego jednak się sprawdzają. Dziś wieczorem na Okęciu pojawił się AN-124 „Rusłan”. Miał stanąć na stanowisku 63A – czyli była duża szansa na piękne nocne zdjęcia… Przyleciał… tylko postawiono go na stanowisku 61, co zasadniczo ochłodziło nastroje oczekujących. Cały samolot był zasłonięty przez dwa inne zaparkowane na płycie Cargo. Zadowoliłem się się ogonem (bo on był akurat nie zasłonięty) i zwinąłem się do domu, myśląc, że co wytrwalsi zrobią dobre zdjęcia później. Niestety – okazało się, że akurat dziś jeden ATR FedEx’u zepsuł się i pozostał na płycie ![]()
Mały update: następnego dnia przyleciał znowu wieczorem i został do rana. Tak więc krótka wyprawa o 6 na lotnisko i jest już w pełnej krasie.
Tak jak w poprzednim roku, samolot, którym dziś leciał Jurek Owsiak otrzymał specjalne malowanie. Tym razem jest to Embraer 145 o rejestracji SP-LGD.
Dziś rano zmarzłem okrutnie, ale było warto. Odladzania na 10-ce przy i ładne poranne słoneczko gwarantują udane zdjęcia. Główną atrakcją był 757-300 Arkii.
Należało by się spodziewać, że na Nowy Rok pojawi się galeryjka z pięknymi zimowymi widoczkami. Niestety ani Święta ani w Nowy Rok nie zaszczycił nas ani jeden płatek śniegu. A więc, coż nie czekając na śnieg postanowiłem poszukać w lesie widoczków całkowicie „zimowych”. Przy okazji mała próba możliwości 50D na ISO 800 i 1600.
Dzisiaj na Okęciu pożegnaliśmy Boeing’a 767-200, który w barwach LOT’u nosił znaki SP-LOB. Dziś odleciał do Meksyku, do nowego właściciela – linii Mexicana, już oznakowany jako XA-MXO.
Lekko poniżej zera, padający śnieg i starty z pasa 29 gwarantują odladzania na płycie nr 10. Co prawda nie lubię nocnych zdjęć w zimie (bo zimno, ręce odpadają, statyw się ślizga i tym podobne przyjemności) ale oczywiście jak tylko zdarzyły się takie warunki postanowiłem się wybrać. No i nie żałuję, szczególnie DHL-a, który odladzał się długo dając masę możliwych ujęć.
… tak właśnie jest od ostatnich kilku dni. Nie chce się wyjść z domu, no i zdjęcia takie szaro bure.
Dziś postanowiłem się przełamać i wybrałem się „za wieżę”, żeby porobić trochę startów z 15. Zimny wiatr wygonił mnie w zasadzie po pół godzinie. Ale cel udało się zrealizować – grube złapane.